Przejdź do głównej zawartości

Posty

Toruński happy end

W poprzednim poście objaśniłam sytuację tej gałęzi rodzinnej na dzień 18.07.2018 i również tego dnia sytuacja ta zaczęła się zmieniać za sprawą pewnego odkrycia.
Wielokrotnie przeszukiwałam toruńskie wyszukiwarki pochowanych by odnaleźć pradziadka Bolesława Zalewskiego, jednak bez skutku. Wiedziałam z jednej strony, że grób musi być zachowany, ponieważ dzieci miał kilkoro i o ile z jednym ze swoich dzieci- moim dziadkiem kontaktów serdecznych nie utrzymywał, to inne jego dzieci żyły z nim w lepszych stosunkach. Wobec tego wysnułam wniosek, że grób musi stać, ponieważ byłam pewna, że są lub jeszcze niedawno byli żyjący, którzy z pewnością go odwiedzali. Z drugiej jednak strony wiedziałam, że bazy pochowanych choć przygotowane możliwie najbardziej skrupulatnie zawierają z pewnością luki, a groby na cmentarzach mogą być w stanie uniemożliwiającym odczytanie nazwisk pochowanych.
I właśnie tego dnia 18.07 pisząc posta i zastanawiając się nad pradziadkiem postanowiłam jeszcze raz przeszukać…
Najnowsze posty

Dane pradziadka znane, dane prababci nie- oboje poszukiwani

Witam, przedstawie państwu niedokończony post który chciałam opublikować dnia 18.07.2018, a który zatytułowany miał być "Dane pradziadka znane, dane prababci nie- oboje poszukiwani". Znów mogę powiedzieć, jak wszystko może stać się jasne w zaledwie kilkadziesiąt godzin, jak szybko gałąź drzewa genealogicznego może zyskać liście- kolejnych odkrytych przodków!

A zatem, najpierw zapraszam do lektury postu, który miał być opublikowany ponad miesiąc temu, a w następnym poście opiszę jak sytuacja uległa zmianie.

Dane pradziadka znane, dane prababci nie- oboje poszukiwani - tak wygląda jedna z gałęzi mojego drzewa genealogicznego, która dosięga Torunia.
Mieszkał tam mój pradziadek Bolesław Zalewski, o którym niestety niewiele wiadomo, na tyle niewiele, że nie wiadomo nawet jak nazywała się jedna z jego żon, a moja prababcia, ponieważ co istotne, Bolesław miał dwie żony (oczywiście nie w jednym czasie :)). Znany jest mi fakt, że stosunki rodzinne między pomiędzy pokoleniem pradziadk…

Pierwsza przygoda z indeksowaniem danych

Witam wszystkich czytających.
Dzisiaj chciałabym poruszyć kwestię indeksowania danych metrykalnych i pozametrykalnych.
Nie zliczę razów, kiedy korzystałam z wyszukiwarki danych Lubgens czy z Geneteki, choć przyznam, że baza Lubgens przysłużyła mi się najbardziej. A zadziało się to z prostej przyczyny, iż wszyscy moi przodkowie od strony matki mojego ojca, czyli jednej z moich babć pochodzili z województwa lubelskiego, z rejonów Strabrowa i Sitańca.
Mam pełną świadomość, że bazę Lubgens tworzyło bardzo wielu ludzi, poświęcając na to mnóstwo czasu. Odczytywanie nazwisk, imion, ich numeracja oraz porządkowanie wcale nie musi być takie proste na jakie się wydaje. Mam tę świadomość, tym większą odkąd sama zechciałam dane indeksować.
W moim przypadku są to akta dostępne na stronie Archiwum Przemyśl.
Ten rejon natomiast przeszukuję ze względu na przodków mojego dziadka ze strony ojca.
Uznałam za fakt naturalny w danej chwili, iż jeśli przeglądam ogromne ilości skanów, przy czym mam trochę wo…

Pierwsza wizyta w USC - Zaginiony akt zgonu prababci, oraz "podwójne" małżeństwo pradziadka

Wczoraj- 20.02.2018 roku odbyłam pierwszą wizytę do USC, a był to urząd w Choszcznie (woj. zachodniopomorskie). Udałam się tam w celu uzyskania odpisów aktów zgonów moich pradziadków- Edwardy i Bronisława Tukiendorfów. Zależało mi na zdobyciu informacji dotyczących rodziców moich pradziadków. W prawdzie można powiedzieć, że już je znałam, ponieważ w witrynie Myheritage.com przeglądałam drzewa, w których znajdowali się moi przodkowie- zarówno Edwarda, Bronisław jak i ich rodzice, jednak chciałam uzyskać potwierdzenie, ze informacje te są prawdziwe. Ponadto poza potwierdzeniem autentyczności, akty zgonów mają dla mnie także inną wartość- są śladem po istnieniu tych osób.
Mój pradziadek Bronisław był potomkiem kolonistów niemieckich przybyłych na ziemie Zamojszczyzny na przełomie XVIII/XIX wieku toteż jako że są owi koloniści w kręgu większego zainteresowania - w witrynie Myheritage powstało wiele drzew które przedstawiały ich rodowód, w tym można powiedzieć także mój. Można też stwierdz…

RODZINA OD STRONY MATKI: Zalewscy, Szylakowscy, Gościńscy- Toruń

Od strony ojca poznałam już chyba ponad pół tysiąca przodków, w tym bezpośrednich i z gałęzi bocznych, od strony matki znam tylko 6 przodków bezpośrednich- babcię, dziadka, dwóch pradziadków, jedną prababcię i jednego prapradziadka oraz troje rodzeństwa mojej mamy, a także kilkoro rodzeństwa mojego dziadka (choć z pewnością nie są to wszyscy).
Osoby te bez wyjątku pochodziły z Torunia i zamieszkiwały Toruń.

Nie mam kontaktu z nikim z rodziny mojego dziadka, ani babci, nie mam też pewności czy osoby te nadal żyją. Do Torunia póki co nie mam się jak wybrać. Do tej pory trafiłam na stronę kpbc, gdzie wprowadzone są numery Tygodnika Toruńskiego, Wiadomości przy kościołach, m.in Toruń Mokre oraz książki adresowe, zawierające imiona, nazwiska, adresy oraz wykonywany zawód.  Dzięki temu udało mi się znaleźć kilka wzmianek.
Najciekawsza z nich:

RODZINA OD STRONY OJCA: Bilans liczbowy ostatnich 24 godzin

W ciągu ostatnich 24 godzin udało mi się ustalić i poznać:

20 przodków bezpośrednichokoło 50 dat,w tym: daty urodzin, chrztów, ślubów, zgonów Odkrycia te dotyczą gałęzi mojego drzewa geneaologicznego, o którym pisałam w ostatnim poście, mianowicie- przodków mojego dziadka od strony ojca- Franciszka Pawłowskiego. Ogrom informacji, który dotarł do mnie niezmiernie mnie cieszy. Nigdy bym się nie spodziewała, że do drzwi zamykających tą gałąź rodu, tak szybko znajdzie się klucz. 
Za podarowanie tego "klucza" serdecznie dziękuję z tego miejsca Panu Mariuszowi Konkolowi, użytkownikowi strony geneaolodzy.pl. Przekazane przez niego informacje z pewnością skróciły lata poszukiwań i w kilka sekund odkryły spowite tajemnicą nazwiska moich przodków.
Przedstawiam szkic drzewa, na którym oznaczyłam imiona i nazwiska moich przodków bezpośrednich odkrytych wczoraj.

Poza tym poznałam imiona rodzeństwa mojej prababci Agaty Słowik


RODZINA OD STRONY OJCA: List do siostry dziadka

Drzewo rodziny mojej babci od strony ojca mam bardzo rozbudowane, aż do początkowych lat XVIII wieku. Zawsze nurtowało mnie to, jak przedstawia się gałąź od mojego dziadka od strony ojca. O tych osobach wiedziałam najmniej.
Mój dziadek zmarł przed moim urodzeniem, w 1994 roku. Ja natomiast urodziłam się 2 lata później. Moja siostra urodzona w 1991 nie może za wiele pamiętać. Pozostawały mi opowieści mojego ojca i mojej matki, gdy mieszkali wspólnie z dziadkiem. Poznałam fakty z jego życia, dowiedziałąm się także i od lat wiedzę tą nosiłam (nieświadoma że kiedyś będę gene-szukaczką) - że moi pradziadkowie (rodzice dziadka od strony ojca) nazywali się Michał Pawłowski i Agata Słowik. Teraz jestem wdzięczna sobie, że zapamiętałam nazwisko rodowe matki mojego dziadka. Na szczęście jednak, gdybym zapomniała, informacja ta widnieje na akcie zgonu. Nurtowało mnie jednak dużo więcej. Zagadkę do dzisiaj stanowi dla mnie to, czy miejscem urodzenia mojego dziadka była Chyrowa- wieś w województwi…